6-06-2014

Rozwiązywanie sporów pracowniczych przed komisją pojednawczą.

2216426419_5ecce6a9b7_z

                      fot. by Steve Rhodes, http://www.flickr.com/photos/44124466908@N01/2216426419, lic CC:https://creativecommons.org/licenses/by-nd/2.0/

Zgodnie z art.244 i nast. kodeksu pracy pracownicy mogą kierować swoje pretensje wynikające ze stosunku pracy do tzw. komisji pojednawczych jeszcze zanim zdecydują się na złożenie sprawy w Sądzie, celem polubownego załatwienia sprawy.

Z mojego dotychczas zgromadzonego doświadczenia nie wynika aby owe postępowanie przed komisją pojednawczą cechowało się wysoką skutecznością w kończeniu spraw w sposób polubowny. Pracownik, który decyduje się skierować sprawę do komisji może jednak odnieść korzyść. Po pierwsze powództwo złożone w Sądzie zwykle podlega opłacie, a postępowanie przed komisją jest bezpłatne, po drugie toczenie się sprawy przed komisją pojednawczą przerywa bieg terminu do wniesienia odwołania do Sądu tj. 7 i 14 dniowy termin na odwołanie się, których mowa w art.264 kodeksu pracy jednak w tych sprawach wniosek do komisji pojednawczej wnosi się przed upływem terminów określonych w tym przepisie. !!!

 To najbardziej oczywiste korzyści. Korzyścią może być także pozytywne załatwienie sprawy przed komisją bez potrzeby narażania się na stres związany z postępowaniem sądowym. Uważam, że postępowanie przed komisją pojednawczą jest niepopularne, co przyjmuje z przykrością.

 Komisja pojednawcza nie jest organem, który ma obligatoryjnie funkcjonować w zakładzie pracy. Stosunkowo rzadko komisja działa na stałe w zakładach pracy. Decyzje o powołaniu komisji oraz zasady jej, podejmuje pracodawca w uzgodnieniu ze związkami lub pracownikami gdy nie ma związków.

Pojawia się wątpliwość, czy wniosek złożony do pracodawcy w sytuacji kiedy nie ma komisji także przerywa bieg terminów na ewentualne wniesienie sprawy do Sądu? Treść przepisów nie rozwiewa wątpliwości na ten temat. Należy przyjąć, że jeżeli komisja miałaby zostać powołana dopiero np. po otrzymaniu wypowiedzenia i ostatecznie nieukonstytuowałaby się, to samo tylko złożenie wniosku nie przerwie biegu terminów na wniesienie sprawy do Sądu. Chyba, że przed upływem terminu na złożenie powództwa komisja powstanie. Trzeba na to uważać, żeby nie przegapić terminów na odwołanie.

Komisja pojednawcza powinna dążyć, aby załatwienie sprawy w drodze ugody nastąpiło w terminie 14 dni od dnia złożenia wniosku. Termin zakończenia postępowania przed komisją pojednawczą stwierdza się w protokole posiedzenia zespołu.

Jeżeli postępowanie przed komisją pojednawczą nie doprowadziło do zawarcia ugody, komisja na żądanie pracownika, zgłoszone w terminie 14 dni od dnia zakończenia postępowania pojednawczego, przekazuje niezwłocznie sprawę sądowi pracy. Wniosek pracownika o polubowne załatwienie sprawy przez komisję pojednawczą zastępuje pozew. Pracownik zamiast zgłoszenia tego żądania może wnieść pozew do sądu pracy na zasadach ogólnych.

Ugoda zawarta przed komisją podlega wykonaniu w trybie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, po nadaniu jej przez sąd pracy klauzuli wykonalności. 

Członkowie komisji pojednawczej zachowują prawo do wynagrodzenia za czas nie przepracowany w związku z udziałem w pracach komisji, a pracodawca jest obowiązany zapewnić komisji pojednawczej warunki lokalowe oraz środki techniczne umożliwiające właściwe jej funkcjonowanie. Koszty funkcjonowania komisji w całości 

Got anything to say? Go ahead and leave a comment!