Tagged with " zwiazek zawodowy"
4-06-2014 -

Czy mam obowiązek bezpłatnie udostępnić związkom lokal ?

218916828_d7bee88dea_zfot. by Juhan Sonin, http://www.flickr.com/photos/38869431@N00/218916828, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Ustawa o związkach zawodowych przyznaje związkowi zawodowemu uprawnienie do żądania od pracodawcy, aby ten udostępnił im lokal do prowadzenia działalności związkowej.

Pracodawca nie jest jednak obciążony tym obowiązkiem do tego stopnia żeby miał opłacać to przedsięwzięcie.

Pracodawca może być sponsorem i udostępniać lokal nieodpłatnie jednak nie musi tego robić. Warunki udostępniania lokalu (oraz urządzeń technicznych niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej: wydaje się, że chodzi o dostęp do Internetu i telefon) strony ustalają w umowie. W umowie warto uregulować kwestie podłączenia do Internetu właśnie i odbioru czy otwierania poczty „związkowej”.

Nasuwają się wątpliwości co w sytuacji kiedy pracodawca nie ma możliwości organizacyjnych żeby udostępnić lokal?

Wydaje się, że „odesłanie” związkowców poza zakład pracy, np. do oddalonego o 500 m biurowca, co prawda może się odbyć, ale w ciężar pracodawcy. Obowiązek udostępnienia lokalu jest bezwzględny. Jeśli pracodawca może udostępnić pomieszczenie na terenie zakładu pracy to dobrze dla niego. Nie musi ponosić dodatkowych kosztów.

Czytaj więcej »

26-03-2014 -

Czy pracodawca może pytać związek zawodowy czy jestem jego członkiem?

6180842785_1bfa5a4b0f_z                      fot. by Mariusz Chilimon, http://www.flickr.com/photos/90251649@N00/6180842785, lic CC: https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/legalcode          

W ostatnim czasie Sąd Najwyższy wydał kilka orzeczeń odnośnie problematyki zwracania się przez pracodawcę do związku z zapytaniem czy pracownicy są czy nie są pod „skrzydłami” związku. Między innymi wydał uchwałę „siódemkową”, która ma moc zasady prawnej, tzn. niemalże jest źródłem prawa, Sąd, który orzeka wbrew zasadzie musi to wyraźnie zaznaczyć i w związku z tym orzekanie wbrew zasadzie niemal nie istnieje. Zgodnie z uchwałą – pisząc zrozumiale, pracodawca nie może bez rzeczowej potrzeby pytać o zbiorczą listę pracowników będących związkowcami, czy pracownikami, którzy na swoją prośbę są pod ochroną związku. (Uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, z dnia 21 listopada 2012 r., III PZP 6/2012). Co to jest rzeczowa potrzeba jest tematem otwartym, jednak w mojej ocenie, dla bezpieczeństwa prawa, powinno to sprowadzać się do zamiaru rozstania się ze wszystkimi pracownikami (ewentualnie do wręczenia wszystkim wypowiedzeń zmieniających).

Wcześniej i później było wydanych co najmniej kilka orzeczeń biegunowych- jedne mówiły, że związek może się zasłaniać ochroną danych osobowych a drugie odwrotnie, aż do czasu wydania rzeczonej uchwały. (por. Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, z dnia 4 czerwca 2013 r., II PK 297/2012; Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, z dnia 14 czerwca 2012 r., I PK 231/2011).

Wydawałoby się, że temat się wyczerpał. Nic bardziej mylnego.

Pracodawca kieruje do związku zawodowego pismo, w którym pyta Komisję Zakładową czy Xsiński, Kowalski, Nowak, Nowakowski i Nowakowicz są członkami zwiazku zawodowego, bądź czy zwrócili się do związku o reprezentowanie ich interesów. Pracodawca nie mówi do czego mu te informację są potrzebne. Po tygodniu Pracodawca zwalnia jedynie Xsińskiego, nie podejmując żadnych kroków względem pozostałych. Zwalnia Xsińskiego bez konsultowania przyczyny ze związkiem zawodowym, twierdząć, że ten bezprawnie nie udzielił odpowiedzi na jego pytanie o członkostwo w związku. Czy pracownik ma szanse w Sądzie pracy skutecznie podnieść zarzut nieskonsultowania przyczyny? 

Jak w przedmiotowej sprawie, Sąd zaczął rozmyślać co w sytuacji, kiedy pracodawca co prawda nie prosi o przedstawienie zbiorczej listy „związkowców” (tak będę teraz nazywał także tych, którzy związkowcami nie są ale zwracają się do związku o obronę) ale wymienia z nazwiska pięcioro z pracowników i pyta tylko o nich.

Odpowiedzi na to pytanie, choć nadal nie jednoznacznej w stanie naszej sprawy udziela Sąd Najwyższy w najnowszym ze swoich orzeczeń. Zgodnie z wyrokiem, związek powinien pod rygorem zwolnienia pracodawcy z obowiązku współdziałania z komisją zakładową (tj. złożenia zamiaru wypowiedzenia art.38 kp i art. 302 uzz), podać czy wspomniani pracownicy są związkowcami czy też nie. Sąd stwierdził, że pracodawca nie może podać dlaczego pyta o przynależność bowiem już w tym momencie, konkretyzując potrzebę zapytania (tzn. pytając czy Xsiński jest związkowcem bo chce go zwolnić), w sposób nieuprawniony przetwarzałby dane osobowe. Kwestią zasadniczą zdaniem Sądu jest zatem czy rzeczywiście pracodawca miał rzeczową potrzebę zadając pytanie czy nie. Kuriozum tego rozstrzygnięcia jest takie, że związek nie może być pewny, że pracodawca faktycznie ma uzasadnioną potrzebę np. chce zwolnić jednego z pięciu. O tym dowiedzieć może się dopiero później (Wyrok Sądu Najwyższego – Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, z dnia 24 czerwca 2013 r., II PK 341/2012 ).

Wracając na grunt naszej sprawy, stan faktyczny był następujący:

pracodawca zapytuje o pięcioro pracowników, nie otrzymuje odpowiedzi, a w zasadzie związek prosi o określenie potrzeby zapytania, pracodawca nie ponawia zapytania, mija 5 dniowy termin, po czym pracodawca uchyla się od przeprowadzenia procedury złożenia zamiaru zwolnienia.

 

Czy pracodawca powinien był skonsultować zamiar zwolnienia?

W konsekwencji wszystkich powyższych twierdzeń uważam, że  pracodawca nie był zwolniony ze współdziałania z komisją zakładową    w sprawach dotyczących pracowników, o których pytał i to co najmniej   z dwóch względów.

Po pierwsze uważam, że zapytanie o zbiorczą listę związkowców – jak już ustaliliśmy jest co do zasady zabronione (uchwała siódemkowa), a odwrócenie metody z pytania o zbiorczą listę z nazwiskami, na pytanie z wymienieniem zbioru nazwisk, jest próbą ominięcia reguły (zasady prawnej), zmierza bowiem do tego samego celu, a po drugie, i argument ten uważam za silniejszy, w przedmiotowej sprawie można stwierdzić, że związek słusznie zasłonił się ochroną danych osobowych, gdyż pracodawca pytał o grono pięciorga pracowników bez rzeczonej potrzeby, bowiem kroki prawne pracodawca ostatecznie podjął zaledwie względem jednego z pracowników o których pytał.

 

Konstatując, gdyby pracodawca zapytał tylko o zwolnionego lub podjął działania prawne względem wszystkich, uznać możnaby, że faktycznie był zwolniony ze współdziałania z komisją zakładową, co jednak nie miało miejsca.